UMÓW SIĘ

BLOG
W prawie rodzinnym obowiązuje zasada, która skutecznie psuje plany „optymalizatorów”: liczy się nie to, ile rodzic faktycznie zarabia, lecz ile może zarabiać.
Art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jasno wskazuje, że zakres alimentów zależy od możliwości zarobkowych i majątkowych, a nie od aktualnego paska z wypłaty. To fundamentalna różnica – i często decydująca o wyniku sprawy.
Jeżeli rodzic świadomie:
zmienia pracę na gorzej płatną,
ogranicza etat bez racjonalnego powodu,
pracuje poniżej swoich kwalifikacji,
sąd nie daje się nabrać na procesowe minimum. Oceni potencjał, czyli to, ile dana osoba mogłaby realnie zarabiać przy pełnym i uczciwym wykorzystaniu swoich możliwości.
Efekt? Alimenty mogą być ustalone na poziomie wyższym niż faktyczne dochody. Bez naruszania prawa. Bez nadinterpretacji. Z pełną aprobatą orzecznictwa.
To mechanizm ochronny – dla dziecka, nie dla systemu. Ma zapobiegać sytuacjom, w których rodzic „zuboża się na papierze”, żeby uniknąć odpowiedzialności finansowej. Kreatywna księgowość w prawie rodzinnym kończy się zwykle krótkim uzasadnieniem i wysokim rozczarowaniem.
Jeżeli sprawa dotyczy alimentów, ich obniżenia albo podwyższenia – warto wiedzieć, że sąd widzi więcej niż tylko PIT.
Wyjaśniam prawo rodzinne.
📞 605 836 220
✉️ kontakt@adwokat-lecyk.pl
📍 adwokat Łukasz Lecyk – biuro Warszawa / Lublin
🌐 Media i więcej: https://linktr.ee/adwokat_lecyk
#adwokat #dziecko #Warszawa #alimenty #prawoRodzinne

SKONTAKTUJ SIĘ

KANCELARIA ADWOKACKA ŁUKASZ LECYK +48 605 836 220
